Czy warto i jak zapuszczać cienkie włosy?

• środa, 29 kwietnia 2015 39 komentarzy:

Bardzo często można usłyszeć, że nie powinno się zapuszczać cienkich włosów. Najlepiej obciąć je na krótko i jeszcze mocno wycieniować, aby lepiej się układały i miały więcej objętości, dzięki czemu będzie ich optycznie więcej. To oczywiście największe kłamstwo, jakie można usłyszeć. Mając cienkie i rzadkie włosy decydowanie się na cieniowanie to jak wyrok dla naszych włosów. Na logikę: masz cienkie włosy, fryzjer ci je cieniuje, a czasami nawet strzępi i w konsekwencji masz ich jeszcze mniej. Jeszcze do tego obrazka dołóż sobie smętne najdłuższe końce, które sobie zwisają. Cieniowanie nadaje objętości tylko włosom gęstym, ale czasami  Nadanie warstw i różnej długości końcom sprawia, że grube i ciężkie włosy lepiej się układają, a wyższe partie unoszą się delikatnie do góry (zostają odciążone). Według mnie czasami nie warto słuchać rad innych, a skupić się na tym na czym nam zależy, czyli tu na zapuszczaniu cienkich włosów. Ale czy istnieje chociaż kilka argumentów, dla których warto zapuszczać cienkie włosy? Oczywiście, że tak!


Niedziela dla włosów (24): Moja nowość Kallos Blueberry

• poniedziałek, 27 kwietnia 2015 42 komentarze:
Wczoraj przeprowadziłam moją niedzielę dla włosów, ale dopiero dzisiaj dodaję ją na bloga. Musicie mi wybaczyć, ale wczoraj byłam trochę zajęta i o dziwo nie nauką :) Jeśli śledzicie mnie na instagramie to wiecie, że zamówiłam 5 masek do włosów, z czego 2 są moje i jedna z tych moich była rozlana w opakowaniu ;/ Teraz czekam aż w końcu dojedzie do mnie kurier i da mi, mam nadzieję całą, maskę. Zamówiłam też 2 rzeczy w sklepie MintiShop i kupiłam niedawno szampon i olejek w Rossmannie. Nie byłam na promocji, trochę się boję tych wściekłych i porywczych bab... Ale ma zamiar wybrać się niedługo tam i do Yves Rocher i kupić co nie co. Trochę się tego wszystkiego zbierze i będę mogła zrobić dla Was post chwalipięcki. Nie wiem, czy takie lubicie, jak coś dajcie mi znać w komentarzach czy chcecie, czy nie :) Teraz wróćmy do głównego tematu, czyli dnia dla włosów...


Jak dbać o włosy mieszane, czyli tłuste u nasady i suche na końcach?

• czwartek, 23 kwietnia 2015 43 komentarze:

Większość z nas ma właśnie włosy mieszane, które przetłuszczają się na głowie, a na końcach są suche. O ile z przetłuszczaniem ciężko sobie poradzić, ograniczenie go trwa kilka miesięcy, o tyle z suchymi końcami jest jednak nieco łatwiej. Postanowiłam jednak napisać ten post i skupić moje wszystkie uwagi i przemyślenia w nim odnośnie takich włosów oraz jak sobie z nimi radzić.


Niedziela dla włosów (23): Olej sezamowy Wellness&Beauty, żel aloesowy i Kallos Omega

• niedziela, 19 kwietnia 2015 28 komentarzy:
Poprzedni tydzień był dla mnie bardzo ciężki i ten zapowiada się strasznie: mnóstwo sprawdzianów, w dodatku z całego roku, poprawy i kartkówki... jednym słowem masakra! Mam nadzieję, że za 2 tygodnie będzie już spokój, potem majówka i matury i tyle wolnego, co oznacza częstsze blogowanie :) W końcu! Dzisiaj nie mam zbyt wiele czasu, jutro czeka mnie kartkówka i sprawdzian z całego roku, dlatego będzie minimalistycznie, ale z nowym produktem. Jeśli śledzicie mojego instagrama wiecie, że niedawno zakupiłam olejek sezamowy Welness&Beauty z Rossmanna oraz szampon Bambino. 


Jak dociążyć puszące się włosy? | 13 prostych zasad

• środa, 15 kwietnia 2015 21 komentarzy:
zdjęcie kompletnie niezwiązane z tematem ale chciałam Wam pokazać włoski siostry :)

Włosy puszące się to najczęściej włosy zniszczone farbowaniem, rozjaśnianiem, czy innymi zabiegami fryzjerskimi. Są one wysokoporowate i mają bardzo otwarte łuski. Szybko chłoną wodę, oleje, odżywki, ale mimo to ciężko je porządnie ujarzmić i uporać się z puchem. Praca nad nimi wymaga dużego wkładu i wysiłku, a także systematyczności - tylko wtedy osiągniemy pożądany efekt.


Niedziela dla włosów (22): Kakaowe modyfikacje z Kallosem Keratin i trochę protein

• niedziela, 12 kwietnia 2015 59 komentarzy:

Hej kochani! Dzisiaj postanowiłam dopieścić moje włosy proteinami, które bardzo lubią. W tym celu przygotowałam maskę keratynową Kallosa. Jednak trochę ją urozmaiciłam. Nie miałam dzisiaj czasu na olejowanie włosów, dlatego do maski dodałam porcję oleju kokosowego, taką jaką zawsze olejuję włosy, kilka kropel gliceryny i na tym miało się zakończyć moje urozmaicanie maski :) Wpadłam jednak na pomysł dodania pół łyżeczki kakao. Ostatnio widziałam gdzieś maskę kakaową DIY, więc stwierdziłam, że może kakao z Kallosem, gliceryną i olejem zrobią coś naprawdę fajnego na moich włosach. Przed nałożeniem mieszanki na włosy, zmoczyłam je i dokładnie rozprowadziłam maskę, od ucha w dół, przy okazji przeczesując też włosy u nasady. Maska ta zazwyczaj nie przeciąża włosów, no chyba, że nałożymy jej naprawdę sporo i dużo na skalp. Trzymałam to jakieś 20 minut i zmyłam wodą, a następnie umyłam dwukrotnie skalp szamponem Babydream, a włosy na długości odzywką Nivea Long Repair. Proteiny super spisały się na mojej czuprynie, a kakao ładnie je nabłyszczyło, na żywo błyszczą się bardziej niż zazwyczaj :)


Olejowanie włosów | Jak znaleźć idealny olej?

• sobota, 11 kwietnia 2015 24 komentarze:
Każda początkująca włosomaniaczka może dostać szału, gdy czyta o tym wszystkim: silikony, maski, odżywki, płukanki, wcierki, jakieś nowe niesłyszane dotąd sposoby i to dziwne... olejowanie. To chyba zdziwiło mnie na początku włosomaniactwa najbradziej i podejrzewam, że nie tylko mnie. Ale jak to nakładać olej na włosy, taki z kuchni? Jak to potem domyć? Okazało się, że nie diabeł taki straszny, jak go malują. Po wielu postach, próbach i błędach pokochałam olejowanie włosów całym sercem i uważam, że to ono najbardziej ze wszystkiego, o czym pisze każda włosomaniaczka, jest w stanie pomóc naszym włosom. Jednak początki jak mówiłam nie były łatwe. Problemem był dla mnie dobór oleju. Metodą prób i błędów znalazłam w końcu te idealne dla mnie, a po pewnym czasie okazało się nawet, że spadła mi porowatość i pokochałam uwielbiany odtąd olej kokosowy, który wcześniej powinien puszyć mi włosy :) Co zatem trzeba zrobić, by być bliżej wybrania i znalezienia tego ideału?


Jak odbudować zniszczone włosy, gdy puszą się od protein?

• wtorek, 7 kwietnia 2015 42 komentarze:
Jak powszechnie wiadomo włosy zniszczone np. ciągłym farbowaniem, prostowaniem albo rozjaśnianiem najlepiej albo obciąć, albo odbudować z pomocą protein. Najczęściej boimy się je ściąć, bo tak długo zapuszczałyśmy. Jednak takie włosy bardzo się puszą i są suche, a także lubią, a wręcz kochają wszelkie emolienty - świetne wygładzacze i nabłyszczacze dla takich wysokoporowatych włosów. Taka pielęgnacja opierająca się na olejach czy silikonach nie przyniesie pożądanego skutku, czyli odbudowy, jedynie chwilowy blask i wygładzenie. Włosom suchym i zniszczonym brakuje nawilżenia, a oleje tego nie dają. Potrzebne są też humektanty, zwane też nawilżaczami. Ale nawet połączenie emolientów i nawilżaczy w niczym nam nie pomoże, jeśli nie dostarczymy włosom budującego je białka - protein.


Niedziela dla włosów (21): Maska bananowa DIY

• niedziela, 5 kwietnia 2015 33 komentarze:
Witajcie kochani :) Dzisiejszy post będzie krótszy niż zwykle przez awarię internetu, która trwa u mnie od piątku. Wszyscy staramy się w rodzinie jakoś to naprawić, ale bez skutku. Oczywiście firma, która dostarcza nam internet delikatnie mówiąc "zlała sobie nas" już w piątek "bo święta". Mój internet w telefonie również jest kiepski i za słaby, by dodać taki post wraz ze zdjęciami... Wczoraj była już totalna załamka, ale sąsiad postanowił nam pomóc i udostępnić internet przez święta <3

Niedzielę rozpoczęłam w fantastycznym humorze udając się do kuchni. Znalazłam mnóstwo bananów i postanowiłam z nich skorzystać. Bardzo lubię te owoce, ale jeszcze nigdy nie wylądowały na mojej głowie. Trzeba to nadrobić! Dlatego postanowiłam przygotować znaną dla wielu włosomaniaczek maskę bananową, którą albo się kocha, albo nienawidzi :)


Jak przygotować maskę bananową?
Potrzebujemy:
- pół banana
- 5 czubatych łyżeczek jakiejś maski
- jeśli chcemy możemy dodać jeszcze miód, glicerynę, sok z cytryny albo olej



Jak nadać włosom objętość? | 13 prostych zasad

• środa, 1 kwietnia 2015 51 komentarzy:

Jako osoba mająca cienkie i rzadkie włosy na co dzień zmagam się z wielu problemami, ale chyba najbardziej dokucza i denerwuje mnie szybkie klapnięcie moich włosów i przetłuszczanie. Im są one dłuższe problem ciągle narasta i jest bardzo irytujący. Najłatwiej byłoby powiedzieć zetnij włosy, może wtedy nie będą Ci tak klapnąć. Owszem to trochę pomoże, ale miałam już włosy krótkie, a i tak były oklapnięte. Co zatem zrobić, czym się wspomóc, by włosy były uniesione u nasady, a nie wyglądały jak ulizane i tłuste?

1. Zrezygnować z ciężkich silikonów
Nie mówię tu o całkowitej rezygnacji z silikonów, ale warto zrezygnować z szamponów, które je zawierają. Według mnie szampon ma oczyszczać włosy i skalp, więc chyba zgodzicie się ze mną, że silikony w składzie szampony to jakaś pomyłka, która w dodatku obciąża nasze włosy u nasady i przyklap gwarantowany. W tym poście znajdziecie wykaz silikonów w kosmetykach do włosów.

2. Odżywiać tylko przed myciem
Dużo osób nakłada odżywki po myciu i zostawia na kilka, kilkanaście minut. To normalne i jak też czasami tak robię, jednak osoby, których włosy szybciej tracą objętość powinny stawiać na odżywianie, maskowanie czy olejowanie przed myciem.



3. Jeśli maska lub odżywka to tylko "od ucha w dół"
Na blogach większość dziewczyn pisze, że właśnie w taki sposób nakłada maski. I nic w tym dziwnego, ponieważ nikt nie chce mieć oklapniętych włosów. Metodę "od ucha w dół" stosuję także ja i bardzo ją lubię i Wam polecam. Warto jednak od czasu do czasu odżywić te młodsze, wyżej położone włoski :)

siewie.pl

4. Nigdy odżywek na skórę głowy
Szczególnie te, które zawierają emolienty, silikony i inne oblepiacze. Kiedyś tak robiłam i włosy faktycznie w ekspresowym tempie traciły objętość przy głowie. Szybciej traciły świeżość, wyglądały nieestetycznie i trzeba było je częściej myć. Jednak w porę się ogarnęłam. Wyjątkiem są odżywki apteczne mające pomóc, np. przy wypadaniu włosów, łojotokowym zapaleniu skóry itd.


5. Co jakiś czas oczyszczać włosy mocniejszym szamponem
Szczególnie jeśli używamy delikatnych szamponów, ponieważ taki produkt nie zawiera mocnych detergentów, które dobrze oczyszczają włosy z nadbudowanych substancji. Co jakiś czas powinno się oczyścić włosy szamponem z SLS czy SLES z prostym składem (bez zbędnych silikonów, olei i oblepiaczy). Ja swoje włosy oczyszczam szamponem Radical, co 1,5-2 tygodnie :) Inne polecane i dobrze oczyszczające szampony to np. szampon Bambi z kaczuszką, większość szamponów firmy Farmona (Herbal Care, Radical), Barwa, Joanna Naturia i wiele innych.

krasta.pl

6. Wykonywać peeling skalpu
Cukrowy, kawowy, solny czy z sody oczyszczonej każdy ma za zadanie oczyścić skórę naszej głowy z substancji, których nie domył szampon, nawet ten mocny. Poza tym taki peeling powoduje lepszy przepływ krwi, poprawia ukrwienie, włosy mogą szybciej i zdrowiej rosnąć. Najbardziej polecane peelingi to te cukrowe i kawowe, ponieważ soda i sól mogą podrażnić i wysuszyć skalp.



7. Zrezygnować z turbanu z ręcznika
Często mamy taki nawyk, że chodzimy z takim turbanem po domu i włosy sobie tam w środku schną. Jest tam cieplutko, włosy szybciej się przetłuszczają i tracą objętość. Oczywiście włosy, które ociekają wodą trzeba odsączyć, ale w takim turbanie nie chodźmy dłużej niż kilka minut. Włosom tyle wystarczy ;)

8. Inny sposób suszenia
U niektórych suszenie nadaje objętości i czasami nie warto z tego rezygnować. Lepiej jednak włosy suszyć chłodnym lub zimnym nawiewem, a nie tym gorącym, ponieważ powoduje on suchość włosów i szybsze przetłuszczanie. Jeśli jednak mamy taką suszarkę z odpowiednim nawiewem można suszyć włosy głową w dół. To faktycznie unosi je u nasady i to na dość długo.

natemat.pl

9. Wysoki kucyk, koczek na czubku głowy lub warkocz
Są naszymi sprzymierzeńcami. U mnie zdecydowanie lepiej radzi sobie kitka, po koczku mam większy przyklap. Bardzo lubię też robić warkocze, ale nie za całym włosów tylko z górnej części. Gdy zrobię takie warkoczyki, idę z nimi spać, a rano po rozpleceniu mam fajną objętość :)

wpina.pl

10. Suchy szampon
Nasz kolejny sprzymierzeniec przy włosach już trochę nieświeżych lub właśnie oklapniętych. Takie szampony są dobrym sposobem, ale nie na co dzień, ponieważ skład to one mają nie za ciekawy. Często zawierają różne alkohole i inne wysuszające substancje, a szkoda niszczyć takie małe zdrowe włoski i bejbiki :) Suche szampony są najlepsze firmy Batiste, ale ja polecam jeszcze Isanę z Rossmanna.



11. Termoloki, wałki, papiloty
One też nadają objętości i przy okazji pięknych loków. Tłumaczyć jak nimi operować chyba nie muszę, jest to dość proste i każdy z czasem dojdzie do wprawy i wyczaruje piękne włosy :)

wizaz.pl

12. Płukanki ziołowe
Na przykład z pokrzywy, mięty czy liści laurowych unoszą pięknie włosy. Takie płukanki wylewamy głównie na skalp, a nie na długość, by nie przesuszyć za bardzo włosów. I tu też jest mały minus: płukanki też nie stosujemy za często, ponieważ niektóre zioła, a zwłaszcza te podane mają działanie wysuszające.

realash.pl

13. Nie miziać, nie dotykać, nie głaskać, nie czesać zbyt często
Oj wiem, że to chyba trudne, ale w miarę możliwości nie dotykajmy często włosów. Nie miziajmy malutkich "baby hair", nawet jeżeli są one najmilsze na świecie i same proszą o dotykanie. Ludzkie ręce, jak wiemy mają na sobie mnóstwo różnych rzeczy i są też często tłuste, choć tego nie czujemy. Poza tym podczas takiego miziania lub czesania sebum ze skóry głowy przenosimy na długość włosów.



A Wy też narzekacie na brak objętości u nasady? Przyklapnięte włosy towarzyszą Wam zawsze czy może macie jakieś sposoby? Jeśli tak to śmiało podzielcie się tym :)


Pozdrawiam,
Patrycja
SZABLON BY: PANNA VEJJS.